Przejdź do treści głównej
INFOLINIA: 71 74 74 700
czynna pon. - pt. 7:30–18:00
(Infolinia ogólna Kampanii KRD)

Skontaktuj się z nami

Centrum prasowe

decorative image

Informacje prasowe

Niedziela, 21 maja 2017 r.
Kaczyński powinien pochwalić Tuska
Zamiast doceniać swoją pracę, polscy politycy często atakują się nawzajem. Konkurencyjne partie wymieniają się negatywnymi komentarzami, co rusz wbijając sobie szpile. Nieważne, jakim sposobem. Ważne, aby przeciwnicy stracili w sondażach poparcia. A gdyby tak politycy częściej skomplementowali swoje działania? W przededniu Dnia Informacji Pozytywnej Krajowy Rejestr Długów BIG i Rzetelna Firma sprawdziły, czy zdaniem Polaków politycy powinni się chwalić. A jeśli tak, to kto kogo i za co?
Czytaj więcej
Piątek, 19 maja 2017 r.
Liczba giełdowych dłużników spadła, ale średni dług rekordowo wysoki
27,3 miliona złotych to łączne zadłużenie 56 spółek notowanych na głównym rynku GPW, które na początku maja znajdowały się w Krajowym Rejestrze Długów. Liczba giełdowych dłużników jest najniższa w historii badania. Tego samego niestety nie można powiedzieć o wartości ich zobowiązań. Średni dług przypadający na jedną zadłużoną spółkę notowaną na giełdzie wynosi już niemal pół miliona złotych.
Czytaj więcej
Czwartek, 11 maja 2017 r.
Zatory maleją, gospodarka rośnie
W pierwszym kwartale 2017 roku co piąta polska firma nie miała żadnych problemów z otrzymaniem terminowej zapłaty za sprzedane towary lub usługi, a Indeks Należności Przedsiębiorstw osiągnął najwyższy poziom w ponad ośmioletniej historii badania „Portfel należności polskich przedsiębiorstw”. To daje nadzieje na wyższy wzrost gospodarczy w nadchodzących miesiącach.
Czytaj więcej
Środa, 12 kwietnia 2017 r.
Ziemie Odzyskane nie płacą alimentów
Długi alimentacyjne sięgają już 11,15 mld złotych. To równowartość prawie połowy rocznych wydatków na rządowy program „Rodzina 500 plus”. Z analizy Krajowego Rejestru Długów wynika, że najgorszymi rodzicami są mieszkańcy tzw. Ziem Odzyskanych, gdzie odsetek dłużników alimentacyjnych jest ponad 2 razy wyższy niż na Podkarpaciu czy w Małopolsce. To efekt słabych więzi społecznych na północy i zachodzie Polski – efekt powojennej fali migracji.
Czytaj więcej