Koronawirus: firmy na świecie liczą na rządowe ulgi

środa, 18 marca 2020 r.

Zwiększone gwarancje państwa w pożyczkach dla MŚP, odroczenia spłaty podatków, rekompensaty i dotacje – nie tylko polski rząd intensywnie pracuje nad projektem specustawy gospodarczej. Część krajów w Europie i na świecie już wdrożyła konkretne programy pomocy dla przedsiębiorców, a inne jeszcze doprecyzowują szczegóły. Jedno jest pewne: bez rządowego wsparcia w żadnym kraju dotkniętym epidemią nie da się przywrócić przedsiębiorczości na właściwe tory. 70% Polaków obawia się, że wiele firm może ogłosić bankructwo.
W wielu krajach polityka fiskalna w czasie epidemii koncentruje się głównie na zwiększonych gwarancjach państwa w pożyczkach dla MŚP, odroczeniu spłaty podatków, rekompensatach i dotacjach. W Polsce pakiet osłonowy dla firm przewiduje m.in.: ulgi w należnościach, w tym udogodnienia w płatnościach podatków i składek ZUS, wsparcie gwarancyjne oraz dopłaty do kredytów, ochronę rynku pracy i rozwiązania dla firm zmuszonych do przestojów.

Zmiany legislacyjne zaproponowane przez polski rząd mają poprawić sytuację przedsiębiorców i pomóc im w utrzymaniu płynności finansowej. W tym celu planowana jest nowelizacja ustaw dotyczących: VAT, udzielania pomocy publicznej czy wsparcia BGK.

Choć jeszcze na początku marca w badaniach Rzetelnej Firmy zaledwie 39 proc. przedsiębiorców dostrzegało negatywne skutki koronawirusa, to dziś nikt nie ma wątpliwości, że ta liczba mogła się zwiększyć. Wszystko dlatego, że sytuacja jest dynamiczna i branże, które na początku marca nie dostrzegały jeszcze negatywnego wpływu koronawirusa na swoją działalność, dziś mogły już dostać rykoszetem z powodu problemów swoich kontrahentów. Kluczową kwestią w Polsce i na świecie pozostaje zapewnienie firmom wypłacalności. Największym zagrożeniem jest bowiem utrata płynności finansowej i zatory płatnicze. Eksperci już przewidują, że tempo wzrostu PKB spadnie do 1,2 proc. Pomoc rządowa jest teraz bardzo ważna.

Adam Łącki
prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej SA

Najnowsze badanie IMAS International KoronaMonitor 13-16.03.2020 ilustrujące stan nastrojów Polaków w czasie epidemii, wskazuje, że trzy czwarte respondentów spodziewa się pogorszenia sytuacji firm. 70% badanych uważa, że epidemia koronawirusa może znacząco osłabić polską gospodarkę, a wiele przedsiębiorstw może stracić wypłacalność lub ogłosić bankructwo. Ale tylko 22% Polaków obawia się, że po epidemii może utracić pracę.

Co kraj to obyczaj
W Holandii już 12 marca Ministerstwo Gospodarki ogłosiło pakiet pomocowy dla przedsiębiorców, w którego skład wchodzą m.in. tzw. chwilowe pożyczki zapewniające przedsiębiorcom krótkoterminowe finansowanie z państwem w roli gwaranta. Do tego dochodzi specjalny program odroczenia spłaty podatku dla firm, które udowodnią, że koronawirus spowodował znaczące straty finansowe.

Swoją rolę gwaranta z 70% do 90% w pożyczkach udzielanych MŚP zwiększa także należący do państwa bank inwestycyjny Bpifrance we Francji. Rząd Emmanuela Macrona udzielił zgody do skorzystania z prawa o „sile wyższej” firmom, które z powodu koronawirusa nie wywiążą się z kontraktów wobec sektora publicznego. Do przyjmowania tego argumentu od swoich podwykonawców namawia również duże firmy prywatne.

W najbardziej dotkniętych przez epidemię Włoszech rząd zamierza wprowadzić plan wsparcia gospodarki wart ok. 25 miliardów euro, w którego skład mają wchodzić m.in.: opóźnienie terminów podatkowych, zawieszenie spłat kredytów hipotecznych, zwiększenie roli państwa jako gwaranta pożyczek i kredytów bankowych dla sektora MŚP o 1 mld euro czy rekompensaty dla firm dotkniętych spadkiem obrotów o ponad 25%.

W Szwecji też kluczową rolę odgrywają pożyczki dla firm odczuwających bolesne konsekwencje koronawirusa. Tylko w tym celu Riksbank udzieli szwedzkim instytucjom finansowym pożyczek w wysokości 51 mld dolarów, by mogły zabezpieczyć podaż kredytów dla poszkodowanych przedsiębiorców. Okres spłaty takich kredytów będzie wynosił 2 lata i będą one udzielane według zmiennej stopy procentowej odpowiadającej stopie repo Riksbank, obecnie wynoszącej 0%.

Z początkiem kwietnia mają wejść w życie proponowane zmiany w Niemczech. To m.in.: rekompensaty z tytułu skrócenia czasu pracy, opóźnienie terminów opłat podatkowych, zawieszenie kar za spóźnione spłaty podatków do końca roku oraz tak jak w innych krajach – większa dostępność pożyczek dla firm i wsparcie gwarancyjne.

Nawet do 1,2 mln funtów pożyczki interwencyjnej może wziąć brytyjska firma z sektora MŚP, której praca została zaburzona przez pandemię. Rząd wystąpi w roli gwaranta 80% wartości pożyczki. Ponadto firmy MŚP w Wielkiej Brytanii będą zwolnione z podatku od nieruchomości dla prowadzących działalność gospodarczą na jeden rok, a firmy, które nie mogą z tej ulgi skorzystać, dostaną jednorazowo 3 tys. funtów. Możliwe są też opóźnienia terminów spłaty podatków.

W USA Departament Skarbu rozważa opóźnienie terminów składania zeznań podatkowych i uiszczania podatków dla firm, które mają kłopoty finansowe z powodu koronawirusa. Przedsiębiorstwa z sektora MŚP mogą wziąć kredyty na kwotę do 2 mln dolarów, z okresem spłaty do 30 lat i oprocentowaniem 3,75%. Ponadto amerykański rząd zapowiedział miliard dolarów na zasiłki dla bezrobotnych, którzy stracili pracę w wyniku koronawirusa i ulgi podatkowe dla pracodawców, którzy zmuszeni są do wypłacania pensji pracownikom na zwolnieniach z powodu koronawirusa.

Zadłużenie firm pnie się w górę
Zróżnicowany kształt pakietów pomocowych w poszczególnych krajach z jednej strony zależy od skali spustoszenia, jakie epidemia wywoła w gospodarce, z drugiej – od rzeczywistych instrumentów, jakie rządy mogą przedstawić przedsiębiorcom. Czekaniu firm towarzyszy niepokój i nadzieja. Niepokój, czy zaproponowana pomoc okaże się wystarczająca. A nadzieja, że z pomocą rządu sporej grupie firm uda się wyjść z kryzysu.

W Polsce jeszcze trudno oszacować skutki epidemii. Na razie monitorujemy stan zadłużenia wśród firm, który jest papierkiem lakmusowym kondycji całej gospodarki. Od początku roku zadłużenie nieznacznie zwiększyło się i cały czas rośnie. W lutym wynosiło: 9,8 mld zł, na początku marca: 10,1 mld zł, a dziś: 10,3 mld zł. Oczywiście jeszcze za wcześnie, aby wyrokować, ale może to świadczyć o tymczasowej utracie płynności finansowej wśród przedsiębiorców. W tej sytuacji rządowe rozwiązania chroniące w szczególności małe i średnie firmy wydają się po prostu kluczowe.

Adam Łącki
prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej SA

Wykres_KoronaMonitor_13-16-03-2020.PNG


Copyright 2003-2014 Krajowy Rejestr Długów Biuro Informacji Gospodarczej SA
ul. Danuty Siedzikówny 12, 51-214 Wrocław, spółka zarejestrowana w Sądzie Rejonowym dla Wrocławia-Fabrycznej,VI Wydział Gospodarczy; KRS: 0000169851; NIP: 8951794707; kapitał założycielski: 4.000.000 zł, wpłacony w całości