Informacje prasowe
Start w dorosłość z długiem za telefon
Ponad 569 mln zł telekomunikacyjnych długów nie rozkłada się równomiernie. Największe zaległości wobec operatorów mają konsumenci między 36. a 45. rokiem życia (162,9 mln zł). Uwagę zwraca jednak najmłodsza grupa dorosłych. Osoby w wieku 18-25 lat mają już 49 mln zł do oddania, czyli niewiele mniej niż seniorzy powyżej 65. roku życia, których niespłacone zobowiązania to 52,7 mln zł. Różnica jest taka, że młodzi mają najwyższe średnie zadłużenie – 3,2 tys. zł. Podczas gdy wśród najstarszych wynosi ono 2,1 tys. zł i jest najniższe spośród wszystkich grup wiekowych. Ale najbardziej niepokojąca jest obserwacja trendu. Dług najmłodszych Polaków wobec telekomów jeszcze w 2021 roku wynosił niespełna 2 mln zł i w ciągu pięciu lat wzrósł 25-krotnie. W tym samym czasie zadłużenie seniorów powyżej 65. roku życia zmniejszyło się o ponad połowę – z 114 mln zł do 53 mln zł.

To bardzo wyraźny sygnał, że problem nie dotyczy wyłącznie wysokości zadłużenia, ale też momentu życia, w którym ono się pojawia. Seniorzy coraz sprawniej zarządzają swoimi zobowiązaniami. Młodzi idą w przeciwnym kierunku – i dla nich konsekwencje mogą być najdotkliwsze, bo dług za telefon zaciągnięty na starcie dorosłości może zaważyć na ich wiarygodności kredytowej na długie lata.
Adam Łąckiprezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej
Mężczyźni częściej nie płacą rachunków w terminie
Różnice w podejściu do regulowania zobowiązań występują również ze względu na płeć. To mężczyźni odpowiadają za 60 proc. zadłużenia wobec firm telekomunikacyjnych, które wynosi 341,6 mln zł. To aż o 114 mln więcej w porównaniu do kobiet, które mają do oddania 227,5 mln zł. Jednak łączna kwota 569,1 mln zł nie musi oznaczać pełnej wartości wszystkich zaległości konsumentów względem operatorów.
Analizujemy tylko zaległości wpisane do KRD bezpośrednio przez operatorów telekomunikacyjnych. Jednak niektórzy z nich sprzedają część nieopłaconych faktur wtórnym wierzycielom, czyli funduszom sekurytyzacyjnym i firmom windykacyjnym. W efekcie tego rodzaju dług znika jako niespłacone zobowiązanie wobec telekomu, a następnie pojawia się ponownie w postaci wpisu dokonanego przez firmę zajmującą się odzyskiwaniem należności.
Adam Łąckiprezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej
Rozkład telekomunikacyjnych długów w dużej mierze pokrywa się z mapą ludności Polski. Najwyższe zaległości mają konsumenci z największych regionów – Śląska (80,1 mln zł), a dalej z Mazowsza (64,9 mln zł), Dolnego Śląska (58,3 mln zł) i Wielkopolski (58 mln zł). To właśnie te cztery województwa skupiają niemal połowę wszystkich nieopłaconych rachunków za telefon, Internet i telewizję. Na drugim biegunie są: świętokrzyskie (10,2 mln zł), podlaskie (10,4 mln zł), i opolskie (13,8 mln zł), gdzie zadłużenie jest najmniejsze.

Fałszywe SMS-y, prawdziwe straty
Jednak wysokie zadłużenie to nie jedyne wyzwanie związane z korzystaniem z usług telekomunikacyjnych. Smartfon coraz częściej staje się również furtką dla cyberprzestępców, którzy próbują wyłudzić dane osobowe lub ukraść pieniądze za pomocą fałszywych wiadomości. Z danych CERT Polska wynika, że w ubiegłym roku zarejestrowano 295,2 tys. zgłoszeń podejrzanych SMS-ów, a łącznie zablokowano ich 1,9 mln – o 27 proc. więcej niż rok wcześniej.

Cyberprzestępcy doskonale wiedzą, że smartfon mamy niemal zawsze pod ręką, a na pojawiające się na ekranie powiadomienia często reagujemy automatycznie. Fałszywe SMS-y żerują właśnie na pośpiechu i emocjach, jak ciekawość, strach czy presja czasu. Dlatego każdą wiadomość z linkiem, prośbą o dopłatę czy logowanie należy potraktować z dużą ostrożnością. Jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości, warto samodzielnie ręcznie wpisać adres strony w przeglądarce lub skontaktować się z nadawcą.
Bartłomiej Drozdekspert serwisu ChronPESEL.pl
Firmowe długi zapalają czerwoną lampkę
Operatorom nie płacą tylko konsumenci. Wśród dłużników jest również 44,3 tys. przedsiębiorców, którzy mają do oddania 441,7 mln zł. Ich średnie zadłużenie wobec firm telekomunikacyjnych sięga niemal 10 tys. zł, czyli ponad trzykrotnie więcej niż w przypadku klientów indywidualnych. Najwyższe są zaległości handlu, które sięgają 107 mln zł. Na kolejnych miejscach znajdują się budownictwo (67,3 mln zł) oraz transport (48,8 mln zł).
Jeśli firma przestaje płacić za telefon czy Internet, to zwykle nie jest jeszcze jeden przypadkowo przeoczony rachunek, ale sygnał, że zaczyna tracić płynność finansową. To dziś podstawowe narzędzia prowadzenia biznesu – nikt nie rezygnuje z nich dobrowolnie, bo oznaczałoby to odcięcie się od klientów i kontrahentów. Jeśli więc przedsiębiorca przestaje za nie płacić, to znaczy, że naprawdę nie ma już z czego. W przypadku multidłużników – firm, które mają zobowiązania wobec wielu wierzycieli jednocześnie – dług telekomunikacyjny pojawia się praktycznie w każdym przypadku.
Jakub Kosteckiwiceprezes Zarządu firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso
Największe zaległości mają przedsiębiorcy z Mazowsza, którzy są winni operatorom 116,5 mln zł. W czołówce są też firmy ze Śląska, gdzie dług sięga 48,9 mln zł, i z Pomorza z kwotą 48,4 mln zł zaległości. Natomiast najmniejsze zadłużenie jest w województwie świętokrzyskim (5,7 mln zł), a także w opolskim (6 mln zł) i podlaskim (6,9 mln zł).
