Krótki horyzont, ambitne cele – 85 proc. mikrofirm planuje najwyżej pół roku naprzód

Badanie „Własnym tempem. Ambicje i granice rozwoju mikrofirm” zrealizowane na zlecenie KRD, pokazuje, że właściciele mikrofirm (zatrudniających do 9 pracowników oraz osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą) rzadko funkcjonują w oparciu o długoterminowy plan zarządzania. 69 proc. z nich przyznało, że planując działania w firmie, wybiega najwyżej trzy miesiące do przodu, zaś kolejne 15 proc. przyjmuje horyzont półroczny. Dłuższe planowanie to zjawisko marginalne – tylko co dziesiąty deklaruje plany roczne, a zaledwie 4 proc. – minimum dwuletnie.
Bieżąca reakcja na popyt i sprzedaż to model, w jakim obecnie działa większość polskich mikroprzedsiębiorców. Planowanie nie stanowi tutaj odrębnego procesu. Jest częścią codziennego zarządzania firmą przez jej właściciela. Decyzje zapadają szybko, choć zwykle bez formalnego budżetu, analizy scenariuszy i wskaźników realizacji. Ten krótki horyzont czasowy z jednej strony ogranicza ryzyko błędnych założeń, które szybko tracą aktualność, bo przedsiębiorca na bieżąco monitoruje popyt, koszty energii czy materiałów, sytuację najważniejszych klientów oraz opóźnienia w płatnościach i ich wpływ na rentowność firmy. Ale z drugiej – utrudnia chociażby przygotowanie inwestycji, ekspansję na nowe rynki czy nawet rozszerzenie oferty.
Adam Łąckiprezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej

Pracownicy wymuszają zmianę perspektywy
Największa różnica w podejściu do planowania występuje między firmami zatrudniającymi pracowników a tymi, które tego nie robią. 75 proc. samozatrudnionych (wobec 59 proc. mikroprzedsiębiorstw, w których strukturach poza właścicielem są także inni) planuje maksymalnie trzy miesiące naprzód. Pojawienie się pracowników zmienia perspektywę z „zarządzania sobą” na „zarządzanie organizacją”, co sprzyja budowaniu bardziej przewidywalnego biznesu.
Co piąta mikrofirma zatrudniająca pracowników planuje swoją działalność z sześciomiesięcznym wyprzedzeniem. Wśród podmiotów, które nie zatrudniają pracowników, taki horyzont deklaruje zaledwie co ósma. Jeszcze większe różnice widać w planowaniu długoterminowym. Plany obejmujące cały rok ma 16 procent mikrofirm zatrudniających pracowników, podczas gdy wśród samozatrudnionych odsetek ten wynosi zaledwie 9 procent. Obecność pracowników w firmie wymusza dłuższy horyzont planowania. Pracodawca musi wcześniej przewidywać przychody, koszty wynagrodzeń, urlopy, obciążenie zespołu i zapotrzebowanie na materiały. Firma, która działa wyłącznie na własny rachunek, może szybciej zmieniać priorytety i reagować z miesiąca na miesiąc. Warto jednak pamiętać, że przedsiębiorcy, którzy patrzą kilka kwartałów naprzód, są często lepiej przygotowani na okresy niepewności, a także łatwiej dostrzegają pojawiające się szanse na rynku.
Emanuel Nowakekspert firmy faktoringowej NFG
Co ciekawe, dłuższy horyzont planowania (12 miesięcy) obierają firmy z najdłuższym stażem na rynku. Wśród podmiotów działających ponad 10 lat robi tak 16 proc. a wśród działających nie dłużej niż 5 lat – 7 proc. Znaczenie ma również model obsługi klienta.
Firmy, które swoją ofertę adresują do konsumentów, częściej ograniczają plany do trzech miesięcy. Taki horyzont czasowy przyjmuje 72 procent z nich. W sytuacji, gdy odbiorcami usług są klienci biznesowi, okres planowania wydłuża się. W relacjach B2B przedsiębiorca musi mieć bowiem na względzie kontrakty, harmonogram projektów i budżet, a to sprzyja planowaniu na dłuższy czas. Dlatego już co trzecia taka mikrofirma ma plan działania na 6-12 miesięcy w przód, podczas gdy w firmach zorientowanych na konsumenta – zaledwie co czwarta.
Emanuel Nowakekspert firmy faktoringowej NFG
Plany krótkie, ale cele ambitne
Krótki horyzont planowania nie oznacza braku celów, ujawnia natomiast wyraźne skoncentrowanie się na finansach. Jak pokazuje badanie KRD, 42 proc. właścicieli mikrofirm chce w ciągu roku zwiększyć zyski, a 39 proc. – liczbę klientów. Prawie co trzeci chciałby utrzymać obecną skalę działalności, a 23 proc. – rozszerzyć ofertę. Zaledwie 6 proc. przedsiębiorców deklaruje chęć zatrudnienia nowych pracowników. Jedynie 4 proc. respondentów ma zamiar ograniczyć skalę działalności, a 7 proc. rozważa sprzedaż lub zamknięcie biznesu. W tej grupie więcej jest kobiet (9 proc. wobec 5 proc. mężczyzn).

Większy apetyt w B2B i wśród pracodawców
Podmioty, które zatrudniają pracowników, są bardziej ekspansywne. Widać to szczególnie przy planach dotyczących wejścia na nowe rynki – taki krok planuje 15 proc. mikrofirm z pracownikami (wobec 7 proc. bez pracowników). Blisko co czwarte przedsiębiorstwo chciałoby w ciągu 12 miesięcy zainwestować w sprzęt i technologie. Z takim zamiarem nosi się jedynie 14 proc. mikrofirm działających w modelu właścicielskim.
W podziale na model działalności bardziej ekspansywne są firmy B2B. Zwiększenie zysków planuje 47 proc. z nich, 42 proc. chce zwiększyć liczbę klientów, a niemal 13 proc. wejść na nowe rynki. Przedsiębiorstwa świadczące usługi dla klientów indywidualnych są z kolei bardziej uzależnione od bieżącego popytu konsumenckiego, sezonowości i wrażliwości klientów na ceny. Częściej też wskazują sprzedaż lub zamknięcie działalności (10 proc. wobec 5 proc. w B2B).
Nowy klient to dla małej firmy szansa na większą sprzedaż i zysk, ale też ryzyko, że za wykonaną pracę czy dostarczony towar nie dostanie pieniędzy na czas. Przedsiębiorcy dobrze zdają sobie z tego sprawę. Z naszego badania „Zaufanie w biznesie” wynika, że 48 procent z nich uważa wybór odpowiednich partnerów biznesowych za jedną z najważniejszych decyzji w firmie. Mimo to tylko 34 procent sprawdza kontrahenta przed każdą nową transakcją. W mikrofirmie skutki złego wyboru mogą być szczególnie dotkliwe, bo jedna niezapłacona faktura potrafi mocno odbić się na jej finansach. Dlatego zwiększając liczbę klientów, warto zwracać uwagę nie tylko na to, ile mogą firmie przynieść, ale też czy można na nich polegać.
Alicja Łacinaekspertka Rzetelnej Firmy
Cel uświęca środki
Przedsiębiorcy zostali także zapytani, które ze wskazanych planów na najbliższe 12 miesięcy są dla nich najważniejsze. Priorytetem okazało się zwiększenie zysków – to cel numer 1 dla prawie co trzeciego z nich. Na drugim miejscu znalazło się utrzymanie obecnej skali działalności (23 proc.), a na trzecim – zwiększenie liczby klientów (20 proc.).
Wyniki badania pokazują wyraźny kontrast między najczęściej wskazywanymi planami na najbliższe miesiące a priorytetami. Zamiar zwiększenia zysków deklarowało 42 proc. firm, ale jako cel najważniejszy wskazało je 31 proc. Zwiększenie liczby klientów pojawiało się wcześniej u 39 proc. badanych, natomiast jako priorytet wybrało je 20 proc. Może to oznaczać, że pozyskiwanie klientów, inwestycje czy rozszerzanie oferty są środkiem do osiągnięcia celu, jakim jest zwiększenie zysków. Natomiast zatrudnianie pracowników i wejście na nowe rynki mają mniejsze znaczenie. Ambicje właścicieli koncentrują się zatem przede wszystkim na poprawie wyników obecnego biznesu, zamiast na ekspansji czy zwiększaniu skali działalności.