Informacje prasowe

Kobiety mniej pozytywnie oceniają swoją sytuację finansową niż mężczyźni. Niecałe 24 proc. pań deklaruje, że ich dochody wystarczają na opłacenie wszystkich zobowiązań i jeszcze są w stanie coś odłożyć. Taki komfort ma niemal 36 proc. panów. Kobiety częściej z trudem wiążą koniec z końcem – jedna trzecia z nich wskazuje, że regularne opłacanie stałych zobowiązań to efekt sporych ograniczeń w wydatkach. W podobnej sytuacji jest 22 proc. mężczyzn.
Jedną z przyczyn jest luka płacowa, która w Polsce wynosi obecnie od 4,5 do 8,5 proc., w zależności od metodologii. Mimo że jest niższa niż średnia unijna, sięgająca ok. 11 proc. wg Eurostatu, to ma realny wpływ na finanse płci. Z danych GUS-u wynika, że mediana wynagrodzenia brutto mężczyzn sięga 7543 zł, a kobiet – 7045 zł. Luka emerytalna jest jeszcze wyższa i wynosi 1500 zł na korzyść płci męskiej. Mimo to, gdy mowa o największych problemach – jak brak pieniędzy na bieżące potrzeby – widać przewagę panów (5 proc. wobec 2 proc.). Dodatkowo to właśnie mężczyźni mają większe długi notowane w KRD.
Kobiety surowiej oceniają swoją sytuację finansową, częściej muszą zaciskać pasa, by wystarczyło na wszystko i mają większe obawy dotyczące wzrostu kosztów życia, przede wszystkim codziennych wydatków. Jednak w gronie dłużników prym wiodą mężczyźni. Odpowiadają aż za trzy czwarte długu wszystkich konsumentów w KRD. Do spłaty mają ponad 31 mld zł, podczas gdy kobiety 9,6 mld zł. Z naszych badań wynika, że mężczyźni częściej czują się zobligowani do brania na siebie dużych wydatków czy zobowiązań, takich jak kredyty.
Adam Łąckiprezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej
Znaczne różnice widać także gdy przyjrzymy się strukturze długu. Ponad połowę zobowiązań mężczyzn stanowią długi alimentacyjne i sądowe. Kobiety z kolei mają większe zobowiązania wobec firm leasingowych, ośrodków szkoleniowych i prywatnej opieki zdrowotnej.
Codzienne sprawunki na głowach kobiet
Jak wynika z badania KRD, kobiety częściej niż mężczyźni obawiają się wzrostu cen podstawowych produktów i usług (62 proc. wobec 52 proc.). Nic dziwnego – to one z reguły zajmują się codziennymi zakupami, takimi jak żywność, środki czystości czy leki, wynika z badania SW Research dla Allegro.
Także więcej kobiet niż mężczyzn obawia się niespodziewanych dużych wydatków, obejmujących np. koszty leczenia, naprawy auta czy remontu domu (49 proc. vs. 44 proc.). Niezależnie od płci, ponad jedna piąta z nas niepokoi się utratą pracy czy zmniejszenia dochodów, a obawy te przybierają na sile wśród osób posiadających dzieci.
Paniom trudniej oszczędzać
Badanie Krajowego Rejestru Długów wykazało, że 1/5 Polaków nie ma odłożonych żadnych oszczędności. Pod tym względem w dużo gorszej kondycji są kobiety. Aż 26 proc. z nich, w porównaniu do 15 proc. mężczyzn, deklaruje brak poduszki finansowej. Sytuacji nie ułatwia posiadanie potomstwa.
Obecność dzieci motywuje mężczyzn do oszczędzania, podczas gdy u kobiet efekt jest odwrotny. Kobiety żyjące w większych gospodarstwach domowych częściej deklarują brak poduszki finansowej, w przeciwieństwie do kobiet mieszkających samotnie.
Adam Łąckiprezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej
Choć ojcowie coraz częściej decydują się na urlop macierzyński czy rodzicielski, to taka przerwa w karierze i związany z nią czasowy spadek dochodu wciąż w większym stopniu dotyczy kobiet i może utrudniać im budowanie poduszki finansowej. Według danych ZUS-u, w 2025 r. mężczyźni stanowili zaledwie 33 proc. wszystkich osób pobierających zasiłek macierzyński, a w 2024 r. – prawie 34 proc. Analizy Polskiego Instytutu Ekonomicznego wskazują również, że nawet po powrocie do pracy, w co drugiej rodzinie to zwykle matki zostają w domu z chorym dzieckiem, wobec 14 proc. mężczyzn.
Kobiety w obliczu utraty pracy
Panowie nie tylko częściej mają oszczędności, ale również są one wyższe i pozwalają na utrzymanie stabilnej sytuacji finansowej przez dłuższy czas po utracie pracy czy innego stałego dochodu. Ponad 1/5 mężczyzn jest w stanie w takiej sytuacji zapewnić sobie byt nawet przez rok i dłużej, w porównaniu do 12 proc. kobiet. Tyle samo pań utrzyma się przez pół roku, a panów – 18 proc. Do trzech miesięcy po utracie dochodu wytrwa 24 proc. kobiet oraz 21 proc. mężczyzn. Poduszkę finansową pozwalającą na przeżycie jedynie dwóch tygodni ma co 10. kobieta oraz 6 proc. mężczyzn.
W przypadku problemów finansowych wiele zależy od reakcji dłużnika. Kobiety zazwyczaj są bardziej otwarte w rozmowie z negocjatorem. Chętniej tłumaczą, z czego wyniknęły opóźnienia, opisują swoją sytuację rodzinną czy zawodową i są gotowe szukać wspólnego rozwiązania. Mężczyźni rzadziej wchodzą w szczegółowe wyjaśnienia, a jeśli zaproponowane warunki im nie odpowiadają, nie są skłonni do negocjacji. Tymczasem tam, gdzie pojawia się otwarta rozmowa, znacznie łatwiej o konsensus.
Jakub Kosteckiwiceprezes Zarządu firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso
Niższe oszczędności kobiet potwierdzają również dane bankowe. Jak wskazują statystyki VeloBanku, choć Polki chętniej sięgają po lokaty czy konta oszczędnościowe niż Polacy, to różnica w depozytach obu płci sięga 16 proc.
Badanie „Portfele Polaków u progu 2026 roku: oszczędności i obawy” zostało przeprowadzone przez IMAS International na zlecenie Krajowego Rejestru Długów w grudniu 2025 r. na reprezentatywnej grupie 1003 konsumentów.