INFOLINIA: 71 74 74 700
czynna pon.-pt. 7:30–18:00
(Infolinia ogólna Kampanii KRD)

Skontaktuj się z nami

Informacje prasowe

decorative image
Środa, 21 października 2020 r.
Wirus zwiększył wartość pracowników
Zawirowania gospodarcze związane z koronawirusem uświadomiły pracodawcom, że najcenniejszym zasobem firmowym w czasie pandemii okazali się pracownicy - wynika z najnowszego badania Krajowego Rejestru Długów „Jak pandemia zmieniła biznes”. 7 na 10 pracodawców zadeklarowało, że lojalni pracownicy są czynnikiem, który najbardziej zyskał dla nich na znaczeniu w ostatnich miesiącach. Wyprzedził nawet tak ważne kwestie, jak oszczędności i inne rezerwy finansowe. Jednocześnie 3/4 właścicieli firm twierdzi, że zrekrutowanie dobrego członka załogi cały czas jest trudnym zadaniem, ale aż 70% spodziewa się osłabienia rynku pracownika w przyszłości.
Wśród elementów, które najbardziej zyskały na znaczeniu dla przedsiębiorców w czasie pandemii, są lojalni pracownicy - wskazało na nich 72% zapytanych właścicieli firm. Oszczędzanie, zasoby finansowe stały się ważniejsze dla 39% zapytanych, a 38% bardziej doceniło przywiązanie klientów. Nieco mniej przedsiębiorców przyznało, że na znaczeniu zyskały terminowe płatności kontrahentów i elastyczność biznesowa. Najmniej ważne okazały się przyjacielskie relacje z kontrahentami oraz nowe technologie i cyfryzacja.

Nadejście pandemii było i nadal jest wielkim testem dla biznesu. W trudnych czasach najlepiej widać na co i na kogo można naprawdę liczyć. Właściciele firm zgodnie przyznają, że w obecnym kryzysie najcenniejszy jest dobry zespół. Przedsiębiorcy stawiają go nawet wyżej niż kwestie finansowe. Dobre relacje, zgrana i lojalna kadra okazały się więc dosłownie na wagę złota.

Adam Łącki
prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej

Pracownik, na którym można polegać
Dobre opinie przedsiębiorców wobec pracowników nie wzięły się znikąd. Aż 87% właścicieli firm przyznało, że w czasie pandemii mogło polegać na swoim zespole. Ponad połowa przedsiębiorców (55%) wskazała na wzorową postawę załogi i wywiązywanie się z obowiązków służbowych, mimo trudniejszych warunków pracy. Pracodawcy doceniali także, że zatrudnieni nie zgłaszali wygórowanych roszczeń w związku ze zmianami w funkcjonowaniu firmy (37% wskazań). Okazuje się, że na wiele osób niepewność związana z koronawirusem podziałała motywująco – w co trzeciej firmie pracownicy stali się bardziej zaangażowani w swoje zadania (34%), a nawet byli gotowi pracować więcej (29%).

Dla firm ważne były także uczciwość i sumienność zatrudnionych (27%) oraz to, że byli w stanie dostosować swoje urlopy pod potrzeby firmy (26%). Wśród dodatkowych wskazań przedsiębiorców pojawiły się również wyrozumiałość wobec nowej sytuacji, docenienie stabilności zatrudnienia oraz gotowość do przekwalifikowania się. Te wszystkie elementy wskazują, że w wielu firmach w trudniejszych czasach praca zespołowa i wzajemne wsparcie zyskały na znaczeniu i z pewnością odegrały ważną rolę w utrzymaniu biznesów.

Mobilizacja pracowników ma oczywiście swoje praktyczne uzasadnienie. W wielu przypadkach czują się oni odpowiedzialni za losy firmy. Od ich zaangażowania i pracy zależy jej przetrwanie, a w efekcie utrzymanie i własnego zatrudnienia. To pokazuje także, jak świadomi są polscy pracownicy. Mimo wpływu ostatnich trendów na rynku pracy, związanych z rynkiem pracownika, nie mają złudzeń co do tego jak poważny kryzys może wywołać koronawirus. Stąd dokładają wszelkich starań aby firma, w której pracują, nie stała się jedną z jego ofiar.

Adam Łącki
prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej

Wśród nielicznej grupy, która zawiodła się na swojej kadrze (13% firm), najczęściej wymienianym zarzutem wobec pracowników były brak elastyczności, np. w kwestii urlopów (47%). Wielu pracowników nie było też w stanie samodzielnie udźwignąć trudności, które spowodowała nowa sytuacja i wysuwało wygórowane roszczenia związanie z nowymi warunkami pracy i pandemią (40%).

Szef bardziej życzliwy
Obok starań i zaangażowania pracowników w obliczu pandemii, dużą rolę w zmianie organizacji pracy w firmie miały także decyzje kierownictwa. Pracodawcy zdawali sobie sprawę, że dla ich podwładnych sytuacja nie jest prosta, dlatego niemal 6 na 10 właścicieli firm w czasie pandemii zmieniło swoje podejście do pracowników lub zaoferowała im dodatkową pomoc. Najważniejsza była troska o zdrowie i przestrzeganie zasad dystansu społecznego, dlatego na pierwszym miejscu znalazło się umożliwienie zatrudnionym pracy zdalnej (35% wskazań). Przedsiębiorcy dostrzegli też potrzebę lepszego kontaktu w trudnym czasie – zadbał o to co piąty, np. poprzez częstsze rozmowy z pracownikiem.

W szczególnie trudnej sytuacji znaleźli się rodzice. Wielu z nich musiało łączyć pracę z opieką nad dzieckiem. Dlatego część pracodawców decydowała się na dofinansowanie opieki nad dzieckiem lub pomoc w jej organizacji (14%) i wprowadzenie elastycznych godzin pracy (13%). Co dziesiąty zatrudniający zaoferował też pomoc w obliczu trudnej sytuacji finansowej pracownika, np. w postaci premii czy możliwości wzięcia dodatkowych zleceń. Najrzadziej pracownicy mogli natomiast liczyć na sfinansowanie lub dofinasowanie pracy zdalnej (4%).

Niektóre firmy zdecydowały się jednak na mniej przyjemne zmiany dla pracowników. Co dziesiąty pracodawca z sektora MŚP postawił na większą kontrolę pracy, wprowadzając np. konieczność częstszego raportowania i statusów w firmie. Taki zabieg mógł mieć jednak na celu nie tylko sprawdzanie efektywności i jakości pracy pracowników na home office, ale i mobilizację zespołu w trudnych dla biznesu czasach. Podobny odsetek (9%) badanych firm zdecydował też, że mimo możliwości pracy zdalnej woli mieć pracownika w biurze. Natomiast 41% respondentów zadeklarowało, że w ich firmach wobec pracowników nie zostały podjęte żadne działania.

Dobry pracownik nadal w cenie
W trudnych czasach zagrożenia epidemiologicznego oraz spowolnienia gospodarki lojalni i zaangażowani pracownicy okazali się bardzo cennym zasobem. Nie wszystkie firmy były jednak w stanie utrzymać swoje zatrudnienie na przedpandemicznym poziomie, a część musiała zamknąć swój biznes. Covid-19 zmienił tym samym obraz polskiego rynku pracy, który jeszcze niedawno był bardzo rozgrzany i przyciągał nawet siłę roboczą z zagranicy.

Choć wiele mogło wskazywać na to, że bezrobocie w Polsce wyraźnie wzrośnie, to publikowane dotychczas dane statystyczne na razie nie dają powodów do paniki. Dlatego, na tym etapie trudno jest wyrokować o końcu rynku pracownika, z którym z pewnością mieliśmy do czynienia przed pojawieniem się koronawirusa. Jednak ku takim wnioskom skłaniają się pracodawcy. Prawie 70% przedstawicieli sektora MŚP sądzi, że rynek pracownika w Polsce powoli słabnie w związku pandemią.

Adam Łącki
prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej


Jednak przedsiębiorcy pytani o łatwość znalezienia pracownika w większości (52%) wskazują, że wciąż jest to trudne i to niezależnie od szczebla. Do tego 15% twierdzi, że ciężko jest w przypadku rekrutacji kadry wyższego szczebla, a 9% odwrotnie, że najtrudniej znaleźć pracownika niższego szczebla. Zatem łącznie 3/4 firm nadal odczuwa problemy z rekrutacją.

Badanie „Jak pandemia wpłynęła na biznes” zostało przeprowadzone na zlecenie Krajowego Rejestru Długów przez Mands Badania Rynku i Opinii na próbie 300 przedstawicieli firm z sektora MŚP metodą CAWI/CATI.