Polacy bardziej się boją mniejszych pensji niż utraty pracy

piątek, 3 kwietnia 2020 r.

59% Polaków obawia się, że z powodu epidemii koronawirusa ich wynagrodzenie ulegnie zmniejszeniu, podczas gdy utraty pracy lęka się 38%. Ale w większości przypadków te obawy nie znajdują na razie potwierdzenia w deklaracjach pracodawców - wynika z najnowszego badania przeprowadzonego przez IMAS International na zlecenie Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej SA.
57% ankietowanych pod koniec marca deklarowało, że „pracuje normalnie, jak zawsze”, a 14% wykonuje swoje obowiązki zawodowe zdalnie.

Jeśli spojrzeć na wykształcenie, to widać wyraźnie, że wśród tych, którzy pracują „jak zawsze” dominują osoby z wykształceniem zawodowym i średnim. Wykonywane przez nich zawody wymagają ich obecności na stanowisku pracy. Nie można przecież fabryki przenieść do domu. 14% badanych pracuje zdalnie w domu, w ramach tzw. home office. Tę grupę tworzą głównie osoby z wykształceniem wyższym, czyli w większości reprezentanci stanowisk specjalistycznych, których obowiązki nie wymagają od nich obecności w zakładzie pracy.

Adam Łącki
prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów
Blisko 16% respondentów przebywało na urlopach (płatnych bądź bezpłatnych), zwolnieniach lekarskich bądź zasiłkach opiekuńczych. 4,5% badanych nie wykonuje obowiązków zawodowych z powodu zamknięcia zakładu pracy i nie otrzymuje z tego tytułu wynagrodzenia. Tę grupę w dużej mierze tworzą kobiety.

Im mniejsza firma, tym większe obawy

Lęk przed utratą pracy jest odwrotnie proporcjonalny do wielkości firmy, w której ankietowani pracują. O ile zatrudnieni w mikroprzedsiębiorstwach mają takie obawy w 48%, to w dużych firmach ten odsetek wynosi 32%. Podobnie ma się w przypadku obaw związanych z redukcją pensji, gdzie rozpiętość wynosi od 68% do 54%.

Takie wyniki nie są dla nas zaskoczeniem. Małe przedsiębiorstwa nie mają dużych oszczędności, które pozwolą im na przetrwanie kilku miesięcy bez normalnej sprzedaży. Dlatego cały czas mocno podkreślamy, że bardzo ważne jest, aby zwłaszcza sektor MŚP otrzymał realną pomoc, w złotówkach, która pozwoli im na wypłaty dla pracowników, ale też na regulowanie zobowiązań wobec kontrahentów. Oni też mają pracowników, którym muszą wypłacić pensje.

Andrzej Kulik
ekspert Rzetelnej Firmy
Na razie te obawy w większości wypadków nie wynikają z deklaracji pracodawców.

50 procent badanych przyznaje, że właściciele firm, w których pracują, nie sygnalizują, że mogą być problemy z wypłatą pełnych wynagrodzeń na skutek pandemii koronawirusa. Takie sygnały otrzymuje 19 proc. badanych, a tylko 7 proc. przyznaje zdecydowanie, że tak jest. Przedsiębiorcy mają świadomość, że epidemia się skończy i wtedy będą potrzebować pracowników. Jeśli ich teraz zwolnią, za chwilę mogą zniknąć z rynku, gdy gospodarka ożyje.

Adam Łącki
prezes Zarządu krajowego Rejestru Długów
10% ma się lepiej niż przed epidemią
Na pytanie o wpływ pandemii koronawirusa na sytuację finansową firm, w których są zatrudnieni, 50,5% respondentów przyznało, że jest on negatywny. Pozytywny wpływ pandemii na budżet pracodawcy zauważa 9,5% badanych. Dla 40% epidemia nie ma znaczenia i wpływu na firmową kasę.



Copyright 2003-2014 Krajowy Rejestr Długów Biuro Informacji Gospodarczej SA
ul. Danuty Siedzikówny 12, 51-214 Wrocław, spółka zarejestrowana w Sądzie Rejonowym dla Wrocławia-Fabrycznej,VI Wydział Gospodarczy; KRS: 0000169851; NIP: 8951794707; kapitał założycielski: 4.000.000 zł, wpłacony w całości